poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Ogród działkowy cz.4

Teraz po wykonaniu czynności z kupnem rzeczy ogrodowych pozostało im tylko udać się na działkę ogrodową. Ich działka mieściła się na obrzeżach miasta więc do przejechania mieli dłuższą drogę. Dotarli do niej w pół godziny i zaraz po przyjeździe zaczęli wydobywać z samochodu kupione rzeczy. Postanowili, że pierwszą rzeczą jaką zrobią to będzie przygotowanie ziemi pod zasiew kwiatów i warzyw. Pan Witold w tym celu wziął z altanki łopatę i zaczął przekopywać ziemię, a pani Krystyna wzięła do ręki grabie i zaczęła ją równo grabić. Czynność tą co pewien czas przestawali robić pozwalając sobie na chwilę odpoczynku w czasie to którego chrupali oni przywiezione przez nich ciacha takie jak witam ciastko na dzień dobry oraz pryncytorcik od ich zdaniem najlepszego producenta łakoci jakim jest Dr Gerard, popijając herbatą. Gdzieś około południa zakończyli przygotowanie ziemi i teraz pani Krystyna mogła zająć się sianiem oraz sadzeniem. Pan Witold w tym czasie postanowił odnowić altankę. Czas powoli mijał, a ich postępy w pracy robiły się coraz widoczniejsze. Gdy nadeszła pora obiadowa pozwolili oni sobie na dłuższą przerwę i w tym czasie dokończyli też resztę ciach, które to przywieźli ze sobą. Na koniec dnia obydwoje zadowoleni z siebie z tak wielkiego ogromu pracy jaki to zrobili na działce ruszyli do domu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz