Przed świętami sprzątamy dokładnie w każdym kącie. Ja tym razem
rozpoczęłam wielkie porządki w kuchni. Nagromadziłam za dużo pudełek
plastikowych i innych niepotrzebnych rzeczy. Teraz całe dwie półki są
zastawione. Postanowiłam pozbyć się tych
plastików. Wcześniej kupiłam kilka rodzajów pojemniczków sylikonowych. Można je
zwiększyć i zmniejszyć. Dzięki temu zajmują mało miejsca. Zamiast dwóch półek
zajęłam jedną półkę. Do nowych pojemniczków wsypałam ryż, kaszę i inne sypkie
produkty. Całą kuchnie doprowadziłam do porządku. W przerwie podjadałam
pryncypałki Dr Gerarda. Położyłam się
dopiero o drugiej w nocy. Na szczęście była to sobota i nie musiałam wstawać rano
do pracy. Na kartce napisałam moim domownikom, by obudzili mnie dopiero o
dziewiątej. Jak sen jest ważny przekonałam się po wstaniu. Cierpiałam na ból
głowy i prace domowe wolniej wykonywałam.
Po południu przyjechała w odwiedziny siostra z prezentami mikołajkowymi
dla Małgosi i Kasi. Dziewczynki układały nowe puzzle, a my piłyśmy czarną
kawę z dodatkiem ciasteczek Dr. Gerarda.
Do degustacji tych smakołyków przyłączyły się dzieci i mąż. Dziewczynki bardzo
się cieszą, bo ciocia będzie u nas spała. Następnego dnia wszyscy pojechałyśmy
na rynek główny. Tam odbywają się
występy. Oprócz tego można kupić świąteczne produkty. Na rynku jest kolorowo i
gwarno. Ten nastrój zbliża nas do nadchodzących świąt. Siostra poprosiła
przechodzącego pana, aby nam zrobił zdjęcie na tle wysokiej choinki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz