wtorek, 13 listopada 2018

Na początek dnia



Gdy nadchodzi jesień i robi się zimno, często zmienia się nam wówczas apetyt. Częściej sięgamy po słodycze by zapewnić organizmowi odpowiednią dawkę energii. Energii, która nas rozgrzeje do działania, do wyjścia z domu i w ogóle ochroni nas przed chłodem od wewnątrz. Ola zauważyła, że już nie wstaje rano tak chętnie z łóżka jak to było dotychczas. Gdy patrzy przez okno, na samą myśl o wyjściu z domu, na chłód przeszywają ją dreszcze. Jak każdej jesieni dostrzegła u siebie większy apetyt zwłaszcza na słodycze. Robi sobie wówczas gorący napój: kawę, herbatę lub kakao a do tego obowiązkowo kanapkę z serem i wędliną oraz koniecznie z jakąś zieleniną. Na koniec śniadania obowiązkowo muszą pojawić się w jej codziennym jadłospisie słodycze Dr Gerarda. Raz to są andruty, następnego dnia markizy bądź wafelki lub bogate w witaminy i błonnik ciastka pełnoziarniste. Dzisiaj na przykład naszą koneserkę słodyczy w pełni zadowolił niewielki, za to smaczny i pożywny torcik czekoladowy Dr Gerarda. Ta słodka przekąska to po prostu Pryncytorcik – pojedynczo pakowane, okrągłe ciasteczko, wypełnione pysznym kremem, na koniec oblane czekoladową polewą – czysta uczta dla zmysłów. Ola często sięga po swój ulubiony torcik czekoladowy, gdyż za każdym razem i za każdym kęsem to pyszne ciasteczko smakuje jej coraz bardziej. Dziewczyna stara się przedłużyć te słodkie chwile, celebruje każdy kęs, każde doznanie przyjemności. Jednak to co dobre szybko się kończy i czas ucieka ponaglając nastolatkę do wyjścia. Ola po dobrym, energetycznym śniadaniu wychodzi z mieszkania pełna wigoru i chęci działania. Teraz już wie, że ten dzień należy do niej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz