sobota, 10 listopada 2018

Potrzebna rehabilitacja.


Potrzebna rehabilitacja.

Od dłuższego już czasu borykam się z cierpnięciem i bólem kręgów szyjnych. Niestety ten dyskomfort zawdzięczam wielogodzinnej pracy przy biurku i komputerze. Ograniczony zakres ruchu szyją jest wyjątkowo uciążliwy. Kilka nieprzespanych nocy, ból głowy do tego i pochylona pozycja podczas pracy to zdecydowanie za dużo. Postanowiłam w końcu cos z tym zrobić. I tu zaczęły się „schody”. Wcale nie jest tak łatwo dostać się do lekarza od wad postawy. Terminy oczekiwania przekraczają wszelki zdrowy rozsądek. Poprosiłam lekarza rodzinnego o pomoc w tej sprawie. Co prawda zapisał mi zabiegi rehabilitacyjne, ale i tym razem czas oczekiwania na zabiegi to minimum 2 miesiące. Pytanie co mam robić przez te dwa miesiące, aby nie budził mnie ból pleców w nocy i w jaki sposób poradzić sobie z bolącym kręgosłupem podczas pracy? Niestety to pytanie pozostało bez odpowiedzi. Wieczorkiem nafaszerowana środkami przeciwbólowymi usiadłam przed komputerem i zabrałam się za przeszukiwanie danych placówek świadczących zabiegi rehabilitacyjne na terenie naszego miasta. Jedyne na co mogłam liczyć na poprawę nastroju to niezawodne słodycze z firmy Dr Gerard. Podjadając nowość od Dr Gerarda - ciastka Ghosters o smaku keczupowym i serowym przebrnęłam przez wykaz ośrodków zdrowia świadczących usługi rehabilitacyjne. Niestety niczego nowego niedowidziałam się. Kupiłam w aptece jakieś plastry rozgrzewające, jakąś  maść i poszłam do pracy.  Nieliczne chwile relaksu zapewniały mi znakomite ciasteczka zbożowe i torcik czekoladowy od Dr Gerarda. Dobrze, że chociaż te znakomite słodycze nie są wydawane na receptę…  Jestem taka zmęczona i poirytowana sytuacją z zabiegami, że jestem troszeczkę uszczypliwa :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz