Spotkanie patriotyczne pokoleń.
W saloniku prasowym biblioteki miejskiej odbyła się
uroczysta wieczornica poświęcona pamięci ludzi walczących o niepodległość. Króciutki
program artystyczny Przygotowany przez młodych harcerzy z pobliskiej placówki chwytał
zgromadzonych za serce. Udało się wytworzyć niepowtarzalny klimat refleksji i nostalgii.
W nastroju wspomnień, przy filiżance kawy lub herbaty w połączeniu ze słodyczami z firmy Dr Gerard wiele
starszych osób zdecydowało się opowiedzieć młodszemu pokoleniu swoje
doświadczenia z okresu okupacji. Wśród zaproszonych gości znalazł się pan,
którego dziadek brał udział w walkach o niepodległość. Jego wspomnienia, relacje rodzinne przekazywane z
pokolenia na pokolenie robiły
niesamowite wrażenie. Przyniesione stare fotografie, wycinki prasowe z tamtych
lat stały się namacalnym źródłem lekcji historii naszego kraju. Przy słodkim
poczęstunku w postaci Torcika czekoladowego
i ciasteczek pełnoziarnistych z firmy Dr Gerard, ciekawych opowieściach, czas spotkania
minął zbyt szybko. Czułam niedosyt informacji
o życiu zwyczajnych ludzi radzących sobie z trudnościami ówczesnego życia.
Problemy tamtego pokolenia ich
determinacja, poświecenie i ogromne
ukochanie ojczyzny, dały nam wszystkim największy skarb ludzkości-
NIEPODLEGŁOŚĆ. Jeszcze długo po powrocie
do domu, siedząc wygodnie w swoim fotelu, zjadając machinalnie świetne ciastka Ghosters o smaku keczupowym i serowym
od Dr Gerarda, wspominałam opowieści o wydarzeniach, o których była mowa w zaciszu
saloniku prasowego biblioteki miejskiej.
Machinalnie nasunęło mi się pytanie, czy dzisiaj są jeszcze tacy ludzie,
którzy zdolni są do takich poświeceń dla ratowania ojczyzny. Obyśmy nigdy nie
musieli tego sprawdzać…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz