poniedziałek, 10 grudnia 2018

nowa choinka

Od początku grudnia w sklepach i na targu można zobaczyć choinki. Są sztuczne i żywe rosnące w doniczkach. Nasza stara choinka ma 10 lat i jest już zniszczona.  W sobotę wybraliśmy się z mężem Markiem i dziećmi na zakupy. Maluchy chciały wysoką do sufitu. Musiałam wytłumaczyć im, że nie ma miejsca na takie duże drzewko.  Pokazałam  im choinkę na 150 cm. Troszkę mniejszą, ale jak się postawi na stołeczku, to będzie wysoka. Obok były lampki i ozdobne bombki na choinkę.  Nie mogłam oprzeć się tym świecidełkom, wiec kupiłam dwa opakowania. Przy okazji postanowiłam  kupić przyprawy do ciasta takie jak cynamon, goździki, gałka muszkatowa i inne. Te produkty mogą leżeć w domu dłużej. Często używam różne przyprawy do pieczenia i gotowania. Nie wyobrażam sobie jabłecznika bez cynamonu lub piernika bez przyprawy korzennej. Wstąpiliśmy na dział ze słodyczami.  Dzieci po krótkim namyśle wrzuciły do koszyka wafelki w czekoladzie i pierniki. produkcji Dr. Gerarda. Była długa kolejka do kasy. Na szczęście szybko posuwała się do przodu. W samochodzie otworzyłam paczkę z wafelkami i poczęstowałam rodzinkę. Zadowoleni z udanych zakupów wróciliśmy do domu. Choinkę i ozdoby tymczasowo złożyliśmy do piwnicy. Najpierw muszę umyć okna i posprzątać w pokoju. Przed świętami zawsze jest sporo pracy. Także obiecałam dzieciom, że mi pomogą robić pierniczki na choinkę. Nie mogą się już doczekać tej zabawy.        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz