poniedziałek, 10 grudnia 2018

porządki w przepisach


Gdy dzieci  idą spać, to  robi się cichutko. Wtedy lubię dłużej siedzieć. Rano natomiast mam problemy ze wstawaniem. Ciągle przyrzekam sobie, że muszę wcześniej pójść spać. Właśnie teraz wyłożyłam przepisy na stół. Z ledwością się wszystkie zmieściły. Wkoło fruwają kartki z przepisami, które dały mi koleżanki z pracy i przywleczone z imprezy rodzinnej. Zastanawiałam się kiedy tyle makulatury nazbierałam. Dla wzmocnienia organizmu zrobiłam mocną kawę z dodatkiem  chrupiących pryncypałków Dr. Gerarda.  Naszykowałam trzy segregatory.  Do jednego wkładałam przepisy na ciasta, do drugiego na obiad, do trzeciego sałatki i surówki. Jeszcze będę musiała założyć segregator na porady. Pracowałam w żółwim tempie, bo każdy przepis czytałam. Potrzebne na święta odkładałam  na osobną kupkę. Książeczki włożyłam do pudełka. Po paru godzinach zakończyłam porządkowanie. Za dużo odłożyłam przepisów na święta, ale później zdecyduje co będę piekła i gotowała.  Rano wstałam niewyspana. z bólem głowy. Trochę przesadziłam  z nocnym przesiadywaniem. Wskoczyłam pod prysznic lałam na przemiennie raz zimną, a raz ciepłą wodą. Wtedy całkowicie  rozbudzona mogłam szykować się do pracy. Poczekałam jeszcze chwilkę na mamę, która codziennie wyprawia dzieci do szkoły. Także po szkole idą do babci. W pracy mieliśmy solenizantkę Basię. Złożyliśmy jej życzenia i wręczyliśmy bukiet róż. Ona na przerwie dała każdemu po kawałku tortu. Oprócz tego na talerzyk wyłożyła słodycze Dr. Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz