Podróż z małym Wojtusiem
Wojtuś zawsze lubił przebywać ze swoim dziadkiem. Teraz ma
pięć lat jest bardzo rozmowny ma swoje ulubione bajki, uwielbia podróże
zazwyczaj podróżowaliśmy samochodem tym razem udaliśmy się w podróż pociągiem. Zawsze,
kiedy natknęliśmy się na pociąg jadąc samochodem była długa rozmowa, jeśli była
możliwość musiałem się zatrzymać. Wojtuś uważnie się przyglądał, dało się
zauważyć, że jest pod wielkim wrażeniem. Podróż nasza przebiegała normalnie w podróży
tej towarzyszyły nam, pryncypałki wafelki w czekoladzie, pierniki od dr
Gerarda. Wojtuś bacznie obserwował całą trasę stojąc na fotelu pasażera, aby
lepiej widział, zauważył nawet kilka sarenek, które skubiąc podmarzniętą nieco
trawę zerkały bacznie na przejeżdżający pociąg. Z radości, kiedy je zauważył
pukając w okno wagonu zawołał dziadku dziadku zobacz zobacz. Szybko odwróciłem
głowę biorąc kochanego malca na ręce. W takiej pozycji stojącej przejechaliśmy
resztę trasy, odpowiadając na wiele pytań i komentarzy zadawanych przez mojego
kochanego wnuka. Wysiedliśmy w Warszawie centralnej rozglądałem się za
spokojnym miejscem gdzie można wypić kawę, nadlatujący zapach świeżo parzonej
kawy sam doprowadził do celu. Wojtuś poprosił swój ulubiony soczek oraz torcik
czekoladowy ze znanej firmy dr Gerard. Zadzwoniłem do mojej siostry, że
dojechaliśmy i czekamy w umówionym miejscu. Ela dosyć szybko nas odnalazła i
zabrała do swojego domu na gorący i smaczny obiad. Jutro czeka nas wyczerpujący
dzień ciocia obiecała Wojtkowi, że pokaże mu wiele ciekawych i interesujących
miejsc z tą zagadką Wojtuś zasnął u cioci na kolanach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz