czwartek, 12 października 2017

Nowa praca cz.2

Pan Witold jak to się mówi czynnie poszukiwał nowej pracy. Wśród swoich znajomych powiedział on o zaistniałej sytuacji i o problemie jaki zaistniał i teraz poprosił ich, że jak będą coś wiedzieć o miejscu pracy w jego zawodzie aby mu dali niezwłocznie znać. Do pośrednictwa pracy zgłaszał się regularnie lecz na razie nie było dla niego propozycji. W domu dość często zasiadał przed komputerem i wyszukiwał ofert pracy. Jego małżonka nawet mówiła do niego aby nie był tak jak w gorącej wodzie kąpany jak to się mówi, wcześniej czy też trochę później pracę znajdzie. Pan Witold umilał sobie ten czas na chrupaniu swoich ulubionych ciach takich jak witam ciastko na dzień dobry oraz zwierzaków maślanych od zdaniem tej rodziny najlepszego producenta tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Właśnie te rarytasy pomagały mu przetrwać trudny czas. Wreszcie na którejś to z wizyty w pośrednictwie pracy pani z którą to rozmawiał powiedziała, że pojawiła się oferta zatrudnienia pracownika w jego zawodzie. Pan Witold wziął adres i udał się pod niego. Tu czekała go jeszcze rozmowa kwalifikacyjna oraz praktyczny egzamin z jego umiejętności. Po chwili jak się okazało jego nowy kierownik powiedział mu, że od dzisiaj jest ich pracownikiem. Pan Witold podzielił się tą dobrą wiadomością z panią Krystyną, a ona postanowiła, że upiecze ciasto, oczywiście ze swojej ulubionej strony z przepisami czyli deseroteki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz