poniedziałek, 12 lutego 2018

Dzień pełen szczęścia.


Dzień pełen szczęścia.

Spotkaliśmy się dzisiaj z przyjaciółmi. Grupa była całkiem spora. Ośmioosobowe towarzystwo mieszane tryskało pogodą ducha i ogromną radością. Jeden z kolegów postanowił podzielić się z nami swoim wielkim szczęściem. Kilka tygodni temu dowiedziałam się, że odnalazł swoją drugą połowę. Krótko mówiąc, oświadczył się i został przyjęty. Ten cudownie radosny nastrój wyzwolił w nas pokłady kipiącej radości. Szczerze im kibicujemy. Impreza rozkręcała się dynamicznie. Przy fantastycznym deserze zrobionym według przepisu znalezionym na stronie deseroteki Dr Gerarda, poinformował nas o ustalonej dacie ślubu. Okazało się że pyszny deser chwilowo poszedł w odstawkę. Kolega zrobił kolejny krok w swoim życiu. Wznosząc toast lampką czerwonego wina zaprosił nas wszystkich na tą wyjątkową uroczystość. Od razu podniosły się okrzyki gratulacji. Posypały się życzenia szczęścia itp. Po chwili wróciliśmy do deseru, jakim był placek budyniowy na Mafijnych z musem jabłkowym. Rozgorzała chaotyczna dyskusja, tysiąc pytań na raz i niewiele odpowiedzi, hihihi. Do tego czerwonego wina świetnie pasowały Krakersy Classic, a do tych lubiących  bardziej słodką przekąskę postawiłam paterę pełną przepysznych czekoladek Pasja o smaku wiśniowo rumowym. Jak zapewne już zdążyliście się zorientować słodycze pochodziły z firmy Dr Gerard. Na takich spotkaniach mogą być tylko smakołyki z najwyższej półki. Podczas całego spotkania i jeszcze długo potem towarzyszył mi wspaniały nastrój. Radość i szczęście zagościło w naszym gronie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz