Dzień pełen szczęścia.
Spotkaliśmy się dzisiaj z przyjaciółmi. Grupa była całkiem
spora. Ośmioosobowe towarzystwo mieszane tryskało pogodą ducha i ogromną
radością. Jeden z kolegów postanowił podzielić się z nami swoim wielkim
szczęściem. Kilka tygodni temu dowiedziałam się, że odnalazł swoją drugą połowę.
Krótko mówiąc, oświadczył się i został przyjęty. Ten cudownie radosny nastrój
wyzwolił w nas pokłady kipiącej radości. Szczerze im kibicujemy. Impreza
rozkręcała się dynamicznie. Przy fantastycznym deserze zrobionym według
przepisu znalezionym na stronie deseroteki Dr Gerarda, poinformował nas o
ustalonej dacie ślubu. Okazało się że pyszny deser chwilowo poszedł w odstawkę.
Kolega zrobił kolejny krok w swoim życiu. Wznosząc toast lampką czerwonego wina
zaprosił nas wszystkich na tą wyjątkową uroczystość. Od razu podniosły się
okrzyki gratulacji. Posypały się życzenia szczęścia itp. Po chwili wróciliśmy
do deseru, jakim był placek budyniowy na Mafijnych z musem jabłkowym.
Rozgorzała chaotyczna dyskusja, tysiąc pytań na raz i niewiele odpowiedzi,
hihihi. Do tego czerwonego wina świetnie pasowały Krakersy Classic, a do tych
lubiących bardziej słodką przekąskę postawiłam
paterę pełną przepysznych czekoladek Pasja o smaku wiśniowo rumowym. Jak
zapewne już zdążyliście się zorientować słodycze pochodziły z firmy Dr Gerard.
Na takich spotkaniach mogą być tylko smakołyki z najwyższej półki. Podczas
całego spotkania i jeszcze długo potem towarzyszył mi wspaniały nastrój. Radość
i szczęście zagościło w naszym gronie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz