Witam.
W moim województwie rozpoczęły się ferie zimowe. Niestety, ferie bez śniegu .
Zamiast puszystego białego śniegu, mamy szare deszczowe krople oraz szare
błoto. Mój brat poprosił mnie, abym przez kilka dni zajęła się jego córeczkami.
Dwie dziewczynki w wieku dziewięciu i siedmiu lat. Musiałam coś wymyśleć, by
się nie zanudziły ze mną. Nie chciałam by siedziały cały czas przed telewizorem
i swoimi tabletami. Pierwszego dnia zabrałam je na zakupy. Kupiłyśmy pyszne
słodycze ,,Dr Gerard”. Wybrałyśmy po kilka paczek pierników, krakersów Classic
oraz Zwierzaki Maslane. Miał być to dzień balowy i chciałyśmy uczcić
rozpoczęcie ferii zimowych. Po zakupach wróciłyśmy do domu. Rozpakowałyśmy
zakupy i udekorowałyśmy stół. Był kolorowy i znajdowały się na nim
najsmaczniejsze produkty firmy ,,Dr
Gerard”. Na paterach dziewczynki poukładały kruche ciasteczka takie jak
Zwierzaki Maślane, pierniki i krakersy Classic. Bal się rozpoczął. Piłyśmy
herbatkę z małego dzbanuszka, zajadałyśmy się ciasteczkami i rozmawiałyśmy o
szkole, ich koleżankach i kolegach. Historie były bardzo zabawne i śmieszyły
mnie do łez. Dla młodych panienek , były to poważne sprawy. Więc czasami
musiałam udawać poważną minę. Po
posiedzeniu przy stole dziewczynki postanowiły pokazać mi taniec z jakiegoś ich
ulubionego filmu. Czas na ruch. Nie mogłam się niczym wymigać i tańczyłam, może
raczej się kiwałam. Małe, były zachwycone. Tak minął nam pierwszy dzień. Na
nasz kolejny dzień już miałam pomysł. Ale o nim w następnym poście. Wiedziałam
jedno, że muszę dokupić słodyczy ,,Dr Gerard”, a najbardziej smakowały im
Zwierzaki Maslane. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz