piątek, 9 lutego 2018

Ferie z bratanicami cz I

Witam. W moim województwie rozpoczęły się ferie zimowe. Niestety, ferie bez śniegu . Zamiast puszystego białego śniegu, mamy szare deszczowe krople oraz szare błoto. Mój brat poprosił mnie, abym przez kilka dni zajęła się jego córeczkami. Dwie dziewczynki w wieku dziewięciu i siedmiu lat. Musiałam coś wymyśleć, by się nie zanudziły ze mną. Nie chciałam by siedziały cały czas przed telewizorem i swoimi tabletami. Pierwszego dnia zabrałam je na zakupy. Kupiłyśmy pyszne słodycze ,,Dr Gerard”. Wybrałyśmy po kilka paczek pierników, krakersów Classic oraz Zwierzaki Maslane. Miał być to dzień balowy i chciałyśmy uczcić rozpoczęcie ferii zimowych. Po zakupach wróciłyśmy do domu. Rozpakowałyśmy zakupy i udekorowałyśmy stół. Był kolorowy i znajdowały się na nim najsmaczniejsze produkty  firmy ,,Dr Gerard”. Na paterach dziewczynki poukładały kruche ciasteczka takie jak Zwierzaki Maślane, pierniki i krakersy Classic. Bal się rozpoczął. Piłyśmy herbatkę z małego dzbanuszka, zajadałyśmy się ciasteczkami i rozmawiałyśmy o szkole, ich koleżankach i kolegach. Historie były bardzo zabawne i śmieszyły mnie do łez. Dla młodych panienek , były to poważne sprawy. Więc czasami musiałam udawać poważną minę.  Po posiedzeniu przy stole dziewczynki postanowiły pokazać mi taniec z jakiegoś ich ulubionego filmu. Czas na ruch. Nie mogłam się niczym wymigać i tańczyłam, może raczej się kiwałam. Małe, były zachwycone. Tak minął nam pierwszy dzień. Na nasz kolejny dzień już miałam pomysł. Ale o nim w następnym poście. Wiedziałam jedno, że muszę dokupić słodyczy ,,Dr Gerard”, a najbardziej smakowały im Zwierzaki Maslane. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz