czwartek, 12 października 2017

W poszukiwaniu kasztanów.

Wczoraj miałem przyjemność odbierać wnuka z przedszkola. Córka zadzwoniła w południe z prośbą abym odebrał do z przedszkola, bo ona nie zdąży. Oczywiście bardzo chętnie zgodziłem się, gdyż wiadomo, że przyprowadzę go do nas do domu. Zawsze kiedy nas odwiedza, to wnosi wiele radości do domu. Idąc po niego po drodze udałem się do sklepu, by kupić jego ulubione  ciastka Scooby Doo Doobies oraz Zwierzaki maślane -Dr Gerarda.   Kiedy ostatnio nas odwiedził nie miałem tych ciastek, to bardzo był rozczarowany i stwierdził, że na drugi raz to mam mieć, bo on je bardzo lubi i innych nie chce.  Pomimo, że ja mam trochę inne zdanie na te kaprysy, bo ja pamiętam, że kiedyś dzieci cieszyły się z każdej słodyczy jaką dostały, ale to byly inne czasy i o wyborze to tylko było można pomarzyć.
W przedszkolu nim mogłem odebrać wnuka zostałem wylegitymowany czy aby na pewno jestem osobą upoważnioną do odbioru dziecka. Po wylegitymowaniu pani poprosiła, by na drugi dzień Maciek  przyniósł torchę kasztanów, albo żołędzi, albo jarzębiny. No dobrze, więc w drodze powrotnej wybierzemy się na poszukiwanie. Wybraliśmy się do pobliskiego parku, bo wiem, że tam to zapewne rosną kasztany.  Z moich obserwacji to wiem, że jarzębina to już dawno opadła, a dębów w naszych okolicach to raczej niema, więc tylko kasztany nam pozostały.
 Mieliśmy szczęście, bo akurat w parku znaleźliśmy sporo kasztanów. Maciuś z wielką radością rozbijał kamieniem skorupki, by wydobywać z nich kasztany i wcale nie miał ochoty wracać do domu. 
Kiedy zaproponowałem  mu ciastka Scooby Doo Doobies -Dr Gerarda, przerwał poszukiwania i chciał się zabrać za jedzenie.
W ten sposób przekonałem go do powrotu do domu, bo jeżeli chce zjeść ciastko to trzeba umyć ręce, które są brudne.
Do domu Maciuś, jak nigdy dotąd,   szedł bardzo grzecznie i szybko dotarliśmy na miejsce.
Wieczór gdy odbierała go córka, Maciuś powiedział jej, że jutro też chciałby by dziadziuś go odebrał, bo też chce iść zbierać kasztany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz