Jak co dzień z dziećmi
wstaliśmy zjedliśmy śniadanie, a po śniadaniu czekoladki oraz
markizy firmy Dr Gerard. Od rana nie możemy się powstrzymać przed
czekoladkami firmy Dr Gerard, ponieważ są przepyszne. A później
zaczęliśmy się pakować bo po obiedzie wyprzedzamy na weekend do
babci na wieś. Spakowaliśmy jak zawsze odzież oraz przytulanki dla
dzieci. Ja jak zawsze po cichutku schowałam na drogę zapakowałam
słone przekąski, czekoladki oraz specjały dla małych. Nie minęła
godzina a tu Tośka moja córeczka dostała gorączkę. Szybciutko
zapakowałem córeczkę do samochodu i pojechaliśmy do lekarza. A w
ośrodku była bardzo duża kolejka, po dwóch godzinach oczekiwania
Pani Doktor nas przyjęła. Niestety Tośka była tak przeziębiona,
że nie mogliśmy jechać do babci. Tośka była bardzo smutna, że nie
może jechać do babci, ale wiedziałem jak poprawić humor mojej
córeczce dałem jej do przekąszenia specjały dla małych oraz
czekoladki firmy Dr Gerard od razu córeczce poprawił się humor.
Tośka powiedziała tatuś nie przejmuj się pojedziemy za tydzień
do babci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz