piątek, 11 stycznia 2019

Sylwester cz.6


Wreszcie nadszedł ten dzień na, który to tak państwo Kowalscy czekali. Jako pierwsza wstała pani Krystyna i po odświeżeniu się poszła do kuchni aby na tą noc Sylwestrową upiec ciasto ze stronki Dr Gerarda, oczywiście, że podczas tych przygotowań podjadała swoje ulubione ciastka takie jak pierniczki oraz rurki tak jak już wspomniałem od producenta Dr Gerarda za, którymi to przepadała. Po jakimś czasie i wstał także pan Witold, a obudził go smakowity zapach, który to dobiegał z kuchni od pieczącego się ciasta, tak stwierdził on sam. Po odświeżeniu się obydwoje małżonków zasiedli do śniadania, a po jego zjedzeniu pani Krystyna wraz z mężem zabrali się za dekorowanie pomieszczenia gdzie wraz z gośćmi będą witać Nowy Rok. Dekoracje, które kupili wczoraj jeszcze znajdowały się w torbach i pani Krystyna wyciągając je pojedynczo szukała miejsca gdzie je powiesić. I tak po dość długim czasie ich salon zmienił się nie do poznania, te przyozdobienie było , że tak napiszę bardzo ładne. Gdy już skończyli tą dekoracje to teraz przyszła kolej na pana Witolda aby przygotował przekąski mięsne, tu pani Krystyna była całkowicie spokojna bo dobrze wiedziała, że jej mąż umie przyrządzać je w znakomity sposób, zresztą już o tym pisałem w poprzednim poście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz