Wreszcie nadszedł ten dzień na, który to tak państwo
Kowalscy czekali. Jako pierwsza wstała pani Krystyna i po odświeżeniu się
poszła do kuchni aby na tą noc Sylwestrową upiec ciasto ze stronki Dr Gerarda,
oczywiście, że podczas tych przygotowań podjadała swoje ulubione ciastka takie
jak pierniczki oraz rurki tak jak już wspomniałem od producenta Dr Gerarda za,
którymi to przepadała. Po jakimś czasie i wstał także pan Witold, a obudził go
smakowity zapach, który to dobiegał z kuchni od pieczącego się ciasta, tak
stwierdził on sam. Po odświeżeniu się obydwoje małżonków zasiedli do śniadania,
a po jego zjedzeniu pani Krystyna wraz z mężem zabrali się za dekorowanie
pomieszczenia gdzie wraz z gośćmi będą witać Nowy Rok. Dekoracje, które kupili
wczoraj jeszcze znajdowały się w torbach i pani Krystyna wyciągając je
pojedynczo szukała miejsca gdzie je powiesić. I tak po dość długim czasie ich
salon zmienił się nie do poznania, te przyozdobienie było , że tak napiszę
bardzo ładne. Gdy już skończyli tą dekoracje to teraz przyszła kolej na pana
Witolda aby przygotował przekąski mięsne, tu pani Krystyna była całkowicie
spokojna bo dobrze wiedziała, że jej mąż umie przyrządzać je w znakomity
sposób, zresztą już o tym pisałem w poprzednim poście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz