I teraz to pan Witold całkowicie pochłonął się
przyrządzaniem przekąsek mięsnych. Na tą noc Sylwestrowo Nowo Roczną zaprosili
oni siedem par, czyli czternaście osób więc było co przyrządzać. Podczas gdy
pani Krystyna dzwoniła do nich z zaprosinami to dostawała odpowiedź, że i oni
przyniosą jakieś przekąski. Po pewnym czasie odezwał się pan Witold do żony, no
ja już wywiązałem się z obowiązku. Pani Krystyna akurat raczyła się swoimi
ulubionymi rarytasami, a były to ciastka takie jak pierniczki oraz rurki od jej
zdaniem najlepszego producenta tych słodkości jakim jest ich wytwórca Dr Gerard
i rzeczywiście jej mąż wywiązał się z tego obowiązku znakomicie bo nawet
patrząc się na te przekąski ślinka sama ciekła. Teraz pozostało im tylko czekać
kiedy to przyjdą goście, a umówieni oni byli na godzinę dwudziestą. Gdy wybiła
ta godzina to zaczęli przychodzić goście. Pan Witold zajął się puszczaniem
muzyki. Pani Krystyna oprowadziła gości po domu, bo jak pisałem połączyli oni
dwie rzeczy parapetówkę z sylwestrem. Czas im mijał na tańczeniu i rozmowie.
Ciasto na które to przepis pani Krystyna zaczerpnęła ze stronki swojego
ulubionego producenta łakoci Dr Gerarda znikło bardzo szybko. Gdy wybiła
godzina dwunasta, strzeliły korki szampanów i tak powitali Nowy Rok ze śmiechem
na ustach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz