poniedziałek, 14 stycznia 2019

zmiana planów cz.1


Od paru lat moja córka Iwonka i syn Grzesiu na ferie zimowe wyjeżdżają do babci i dziadka. Wprawdzie mieszkają niedaleko, ale dzieci są pod opieką dorosłych. W tym roku też mieli jechać i nawet się spakowały. Jednak plany nie zawsze dochodzą do skutku. Ponieważ babcia zachorowała poważnie i karetką pojechała do szpitala. Musiałam sobie wsiąść urlop i zaopiekować  się dziećmi. Dodatkowo prawie codziennie jeździłam w odwiedziny do mamy. Przez ten okres bratowa pilnowała maluchy.  Zawsze coś zawoziłam mamie.  Bardzo lubi czekoladowe wafelki  Dr. Gerarda więc o nich nie zapomniałam. Także kupiłam inne smakołyki tego producenta. Jest szczuplutka więc może sobie podjadać bez ograniczeń. Największym problemem zdrowotnym jest niewydolność nerek. Jeśli antybiotyki i kroplówki nie pomogą, to w ostateczności będzie musiała mieć dializy. Mama przebywa w pokoju z dwiema starszymi kobietami z podobnymi schorzeniami. Po odwiedzinach u mamy jechałam po dzieci do brata. Często zatrzymywałam się na herbatkę i opowiadałam  co nowego słychać u chorej. Także wpadłam na pomysł, abyśmy przez okres ferii na zmianę opiekowali się dziećmi. Na przykład jej trójka przyjdzie do mnie na cały dzień,. Potem moje dzieci pójdą do niej. Była pozytywnie nastawiona do tego pomysłu. Krzysiu i michałek są bliźniakami i chodzą do trzeciej klasy. Natomiast Ania chodzi do przedszkola.  Przynieśli ze sobą stroje kąpielowe, bo na dzisiaj zaplanowałam   wyjście z nimi na basen.        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz