poniedziałek, 14 stycznia 2019

zmiana planów cz.2


Wzięłam trójkę dzieci brata i moją dwójkę na basen. Trochę bałam się odpowiedzialności za maluchy. Basen był podzielony na dwie części. W płytszym basenie była mała Ania i Iwonka. Chłopcy byli na głębszym basenie. Na szczęście w koło basenu spacerował ratownik. Czasami zwracał dzieciom uwagę, aby nie chlapali się wodą. Tłumaczył im jak powinni mieć ułożone ręce i nogi podczas pływania. Po basenie byli bardzo głodni i chcieli iść do Macdonald. Domyślałam się, że  będzie taka sytuacja, dlatego spakowałam wafelki czekoladowe i pierniczki produkcji Dr. Gerarda. Poczęstowałam dzieci tymi słodyczami. W domu czekałam na nich gorąca zupa pomidorowa. Na drugie danie zrobiłam naleśniki z serem. Po południu wybraliśmy się do domu kultury sprawdzić co ciekawego organizują podczas ferii. Miałam dobry pomysł, bo w każdym dniu są ciekawe konkursy i gry. Wzięłam plan imprez i wspólnie z dziećmi zastanowiliśmy się z czego chcą skorzystać. Chłopców interesowały rozgrywki piłkarskie. Natomiast dziewczynki nauka tańca. Dobrze się składa, bo zajęcia dla dzieci są o podobnej godzinie. Dodatkowo można zagrać w różne gry planszowe. Moja piątka nie chciała z tego korzystać. Wieczorem zawiozłam zadowolone dzieci do   bratowej. Następnego dnia ona będzie ich opiekunką. Powiedziały swojej mamie, że chcą iść na basen, a potem do domu kultury. Rano przywiozłam moje pociechy i  pojechałam w odwiedziny do mamy, która nadal przebywa w szpitalu.      

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz