wtorek, 15 listopada 2016

Gra z ciasteczkami zwierzakami

Witam. Po całym dniu biegania, mogę w końcu usiąść i poprzeglądać strony internetowe. Znalazłam kilka ciekawych wypowiedzi na tematy kulinarne. Nie omieszkałam także odwiedzić stronę internetową firmy ,,Dr Gerard”, i przejrzałam z ciekawością deserotekę. Następny dzień miałam wolny, więc myślałam o przyrządzeniu jakiegoś pysznego ciasta. Kiedy tak w spokoju sączyłam herbatkę , to dobiegły mie krzyki z pokoju moich dzieci. Udałam się w kierunku wrzasków. W pokoju na podłodze siedziały dzieciaczki i przekomarzały się. Kiedy zapytałam o co chodzi. Usłyszałam , że grają w warcaby. No i co z tego zapytałam. Okazało się , że dzieci zamiast pionków używali kruchych ciasteczek ,,Dr Gerarda”, czyli Zwierzaków maślanych i Zwierzaków wielozbożowych. Wojna dotyczyła zjadania ciasteczek przed ich zbiciem. A pionków ze zwierzątek nie było za wiele. Uśmiechnęłam się i powiedziałam , że trzeba na to jakoś zaradzić. Spojrzałam na zegarek i wiedziałam , że za chwilkę będzie wracał z pracy mój mąż. Zadzwoniłam do niego i poprosiłam, żeby po drodze wstąpił do sklepu i kupił kilka paczek pionków do gry. Mąż był zdziwiony i nie wiedział o co mi chodzi. Ze śmiechem opowiedziałam o co chodzi. Na koniec krótko stwierdziłam, albo chcesz mieć spokój albo wojnę. Mąż od razu powiedział , że już jedzie kupić zwierzaki dla swoich rodzonych zwierzaczków. Poprosiłam o zakupienie jeszcze kilku produktów na jutrzejsze ciasto, tylko dla dorosłych z alkoholem. Po godzinie mąż był z zakupami. Dzieci podziękowały i udały się na kolejną zwierzakową partię warcab, a ja mogłam w spokoju z mężem pooglądać tv. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz