Takiego ciepłego dnia nie było
jeszcze w tym roku! Wraz z niespodziewanym nadejściem wiosny Marta i Ola
poczuły przypływ niewypowiedzianej radości i szczęścia. Takie uczucia rodzą się
w sercu właśnie wtedy, gdy wokół świat budzi się do życia po długiej zimowej
stagnacji. Nareszcie! Coraz bliżej wiosna! Czuć ją wszędzie. Pierwsze wiosenne
ptaki dają koncert. Słońce oddaje coraz więcej ciepła a rośliny – tylko patrzeć
jak zazielenią się soczyście. Wiosna – to rozkosz dla zmysłów! Marta i Ola nie
wyobrażają dzisiejszego, sobotniego dnia spędzić w domu. Wstały bardzo wcześnie
i po śniadaniu wyszły na podwórze. Zuza, która z tatą przyjechała na weekend
także obudziła się o świcie. Dziewczynka pragnie ten dzień spędzić z
siostrzyczkami ciotecznymi, toteż wyszła z nimi na zewnątrz. W pierwszym
porywie dziecięcej energii Zuza za przykładem nastolatek zabrała się za sprzątanie
obejścia. Jednak pomysł ten szybko wywietrzał małej z głowy. Według niej machanie
miotłą i zbieranie uschniętych liści wieje nudą. Nie zwracając na siebie niczyjej
uwagi Zuza przycupnęła na ogrodowej huśtawce. Wyciągnęła z kieszeni urodzinowy prezent
od taty – smartfona. To urządzenie daje dziewczynce nieograniczone możliwości
zabawy. Ale Zuza nie zastanawiając się długo odnalazła stronę Dr Gerarda, na której
znajdują się lubiane przez nią gry Scooby Doo. Tropiąc ciasteczka Zuza
zapomniała o całym świecie. Za to świat nie zapomniał o niej. Babcia
zainteresowała się dzieckiem siedzącym w bezruchu. Przyniosła koc, herbatę i
pyszne wafelki. Marta i Ola także dosiadły się do Zuzy, robiąc sobie przerwę od
wiosennych porządków. Zaciekawiły się czym tak bardzo pochłonięta jest Zuza i odkryły
nową pasjonującą grę od Dr Gerarda. Postanowiły wieczorem zagrać w grę
planszową Scooby Doo, która będzie ich wspólną przygodą. Zaś teraz namówiły
Zuzę na przejażdżkę rowerową, pierwszą w tym roku. Trzeba korzystać z pięknej
wiosennej pogody puki trwa, bo jak mówi stare przysłowie „w marcu jak w garncu”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz