czwartek, 15 lutego 2018

KRÓLOWA PIĘKNOŚCI



Na szkolnym korytarzu zaczepiła mnie Amber. Czy słyszałaś Gryzeldo o konkursie piękności? W domu kultury wybierać będą miss naszego miasta. Przyjaciółka była bardzo podekscytowana. Amber zachęcała mnie do udziału w konkursie. Liczyła na to, że ona wygra a ja zajmę drugie miejsce.  Pomyśl Gryzeldo jak Róża będzie nam zazdrościć. Przyjaciółka nie znosiła tej dziewczyny. Zawsze mnie przed nią przestrzegała. Trzymałam się od Róży z daleka przez wzgląd na mą przyjaźń dla Amber. Kilka dni później rozpoczął się konkurs. Jury wybrało między innymi Amber, Różę i mnie do następnego etapu. Na razie najwięcej głosów miała przyjaciółka. Miałam dziwne przeświadczenie, że stanie się coś tak złego czego nie da się odwrócić. Postanowiłam się wycofać z konkursu. Miałam nadzieję, że moje głosy zostaną przekazane Amber. Niebawem złe przeczucie zaczęło przeobrażać się w pewność. Gdy siedziałam w szkolnej bibliotece wypisując coś z tomu wierszy podeszła do mnie koleżanka z klasy. Dobrze Gryzeldo, że chociaż ty uczysz się do matury. Większość dziewczyn zgłupiała z powodu tego konkursu. Potakująco pokiwałam głową. Musisz wytłumaczyć Amber, że musi wycofać się z konkursu. Oświadczyła Adela. Co ty mówisz! Byłam zdumiona i oburzona słowami koleżanki. Róża wygra i to jest pewne. Jej ojciec ma rozległe kontakty i dla swojej córuni zrobi wszystko. On dobrze zna niektórych członków jury. Słyszałam, że są winni mu jakieś pieniądze. Ojciec Róży wpłynie na nich a oni oddadzą głosy na Różę. Ona zaczęła już szkalować Amber  na portalach społecznościowych. Wiedziałam, że Adela ma słuszność. Miłość ojca Róży rzeczywiście była chorobliwa. Amber miała rację co do tej dziewczyny. Pomyślałam. Nie udało mi się przekonać przyjaciółki. Siedziałyśmy w jej pokoju, jadłyśmy CIASTKA ZWIERZAKI MAŚLANE DR GERARDA, a ona opowiadała o swoim zwycięstwie. Oczy płonęły jej nie naturalnym blaskiem. Nie rozumiałam dlaczego Amber chce koniecznie wygrać. Podejrzewałam, że chodzi o jej rodziców. Przyjaciółka chciała im udowodnić, że nie jest taka bezwartościowa jak mówią. Chciała aby byli z niej dumni. Amber nie wygrała. Samym tym faktem była załamana. Róża dokuczała jej jak tylko mogła. Wypisywała o niej okropne rzeczy. Amber brakło siły. Nie wiedziałam jak mam jej pomóc. Nie obeszło się bez wizyty u psychologa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz