wtorek, 11 września 2018

Dorosłe życie



W ciągu ostatnich dni życie Oli zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Dziewczyna podjęła pierwszą w swoim życiu stałą pracę. Od października rozpoczyna studia. Jakby tego było mało zamieszkała z dala od rodziców w wynajętym wspólnie z siostrą mieszkaniu. Tak właśnie – Marta, młodsza siostrzyczka – ona jedyna została Oli ze starego życia. Obie cieszą się wspólnym mieszkaniem. Pierwszy raz poczuły się dorosłe. Odczuły wszystkie zalety dorosłego życia. No cóż, jeszcze za wcześnie, by odkryć troski – nieodzowny składnik samodzielności – ale na to jeszcze przyjdzie czas. Tymczasem dziewczyny cieszą się swobodą i czerpią z życia ile się da. Gdy po pracy najdzie je ochota na wyjście do kina nie muszą nikogo pytać o pozwolenie, gdy zechcą zaprosić przyjaciół, nic nie stoi na przeszkodzie by to zrobić. Jednym słowem pełen luz i radość młodości. Nawet gdy nie mają ochoty jeść obiadu, nie muszą. Wyciągają wówczas swoje ulubione słone przekąski lub słodycze marki Dr Gerard i obiad mają z głowy. Niemniej jednak nadal lubią gotować, piec ciasta i przyrządzać desery, także odżywiają się całkiem nieźle. Dzisiaj na przykład Ola skończyła pracę wcześniej i czekając na powrót Marty ze szkoły przygotowała pożywne leczo oraz ciasto budyniowe na markizach Dr Gerarda z musem jabłkowym. Jedząc wspólny domowy posiłek dziewczyny poczuły się zupełnie jak u mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz