wtorek, 15 stycznia 2019

jasełka


Prawie w każdej szkole są występy jasełek. Właśnie córka Ania chodzi na kółko muzyczne. Od dwóch lat gra na flecie. Jest ambitna i w domu dużo ćwiczy. Zwłaszcza, gdy jest pochwalona przez nauczyciela. Pani z kółka teatralnego poprosiła, aby parę osób wystąpiło na organizowanych przez nią jasełek. Ania od razu się zgłosiła. Kilka dzieci z jej grupy też będą brały udział w jasełkach. Prawie miesiąc przygotowywali się do tego wydarzenia. Z tego powodu było więcej prób. W końcu nadszedł dzień występów w sali gimnastycznej.  Wcześniej pomagałam dekorować pomieszczenie. Córka bardzo przeżywała  wystąpienie przed publicznością.  Pocieszałam ją, że gra dobrze i tylko musi patrzeć w nuty. Na przygotowaną scenę wyszli Maria z Józefem i dzieciątkiem, Trzej Królowie, aniołki, pasterze. Na początku dzieci zaczęły grać kolędy na instrumentach. Wśród nich była moja Ania.  Pierwszą kolędę zagrała z jedną pomyłką. Natomiast dwie następne wyszły jej ładnie. Byłam pod wielkim wrażeniem młodych artystów. Dyrektor podziękował dzieciom i twórcom tego przedstawienia.  To nie koniec tych wystąpień, bo uczestnicy jasełek mają zaproszenie do domu kultury. Tam pokażą swoje zdolności teatralne i muzyczne. Za dwa dni wraz z córką pojechałam  do domu kultury. Ja jako widz, a Ania jako uczestnik. Po drugim udanym wystąpieniu  zaproszono dzieci na sok i ciastka. Na talerzyku leżały  ulubione czekoladowe wafelki i pierniczki Dr. Gerarda. Wyjątkowo Szybko te smakołyki znikały ze stołu.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz