Prawie w każdej szkole są występy jasełek. Właśnie córka
Ania chodzi na kółko muzyczne. Od dwóch lat gra na flecie. Jest ambitna i w
domu dużo ćwiczy. Zwłaszcza, gdy jest pochwalona przez nauczyciela. Pani z
kółka teatralnego poprosiła, aby parę osób wystąpiło na organizowanych przez
nią jasełek. Ania od razu się zgłosiła. Kilka dzieci z jej grupy też będą brały
udział w jasełkach. Prawie miesiąc przygotowywali się do tego wydarzenia. Z
tego powodu było więcej prób. W końcu nadszedł dzień występów w sali
gimnastycznej. Wcześniej pomagałam
dekorować pomieszczenie. Córka bardzo przeżywała wystąpienie przed publicznością. Pocieszałam ją, że gra dobrze i tylko musi
patrzeć w nuty. Na przygotowaną scenę wyszli Maria z Józefem i dzieciątkiem, Trzej
Królowie, aniołki, pasterze. Na początku dzieci zaczęły grać kolędy na
instrumentach. Wśród nich była moja Ania. Pierwszą kolędę zagrała z jedną pomyłką.
Natomiast dwie następne wyszły jej ładnie. Byłam pod wielkim wrażeniem młodych
artystów. Dyrektor podziękował dzieciom i twórcom tego przedstawienia. To nie koniec tych wystąpień, bo uczestnicy
jasełek mają zaproszenie do domu kultury. Tam pokażą swoje zdolności teatralne
i muzyczne. Za dwa dni wraz z córką pojechałam
do domu kultury. Ja jako widz, a Ania jako uczestnik. Po drugim udanym
wystąpieniu zaproszono dzieci na sok i
ciastka. Na talerzyku leżały ulubione czekoladowe
wafelki i pierniczki Dr. Gerarda. Wyjątkowo Szybko te smakołyki znikały ze stołu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz