Nadeszła prawdziwa zima, która rządzi się swoimi prawami.
Właśnie teraz pada śnieg i jest minusowa temperatura. Trzeba bardzo uważać na
śliskie chodniki. Moje ulubione buty nie nadają się na takie warunki. Spiesząc
się na przystanek dwa razy upadłam. To mnie zmobilizowało na kupno konkretnych
kozaków z gumowym spodem. Zaraz po pracy pojechałam do sklepu sportowego. W tym
momencie nie było rozmiarów na moją nogę. Przypomniałam sobie, że niedawno
koleżanka kupowała buty. Więc zadzwoniłam do niej z zapytaniem, gdzie kupiła
trapery. Właśnie była w pobliżu tego sklepu i miała na mnie zaczekać. Razem
poszłyśmy na poszukiwanie butów. Były takie same jak ma Małgosia, tylko ja
kupiłam o dwa numery większe. Te kozaki są typowo na wyjazdy w góry. Niestety
już do nich nie ubiorę spódniczki. Przy pożegnaniu zaprosiłam przyjaciółkę ze
swoją rodzinką na niedzielę. Mamy dzieci w podobnym wieku i często się spotykamy.
Z chęcią wyraziła zgodę i byłyśmy umówione. Następnego dnia pojechałam do
sklepy na niedzielne zakupy. Postanowiłam zrobić sałatkę i upiec ciasto. Przeglądając
strony internetowe napotkałam na fajny przepis ze strony mojego ulubionego
producenta słodyczy Dr. Gerarda. http://drgerard.eu/przepisy. Ciasto lemon bez pieczenia było wyśmienite.
Bardzo smakowało gościom, a szczególnie dzieciom, które są wyjątkowymi
łasuchami. Przy kawie i dobrym cieście zaplanowaliśmy wyjazd w góry na parę
dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz