Studniówka, to ważne wydarzenie każdego młodego człowieka.
Właśnie córka już od dwóch miesięcy przeżywała ten dzień. Najpierw zastanawiała
się kogo zaprosić jako osobę towarzyszącą. Gdy umówiła się z kolegą, to został najważniejszy
problem z ubiorem. W sobotę z koleżankami wybrały się na zakupy. Przymierzała
kilka sukienek i od razu przesyłała mi zdjęcia do oceny. Widocznie wolała, abym
wyraziła swoją opinie. Suknia bordowa bardzo ładnie leżała na Małgosi. Także
podobała się jej i koleżankom. Dodatkowo nie była droga. Przyjaciółki też
zaopatrzyły się w sukienki. Natomiast Małgosia nie kupowała butów, bo miała
ładne szpilki w czarnym kolorze. Po udanych zakupach Małgosia przyjechała z koleżanką do domu.
Przyjaciółka chciała pożyczyć parę zeszytów. Przez parę dni nie chodziła do
szkoły z powodu choroby. Córka poczęstowała ją gorącą herbatą i smacznymi
ciastkami Dr. Gerarda. Zadzwoniła do
rodziców, by się nie martwili. Za godzinę przyjechał po nią brat i pojechali do
domu. Dzień przed balem poszła do kosmetyczki.
Następnego dnia pobiegła do fryzjera. Na koniec ubrała suknie z dodatkami. i
pojechała na bal. Przed wyjście nic nie chciała jeść z wrażenia, tylko wzięła
jedno ciasteczko Dr. Gerarda do schrupania. Na studniówce była prawdziwa
orkiestra. Siedziała w miłym towarzystwie. Przez całą noc tańczyła ze swoim partnerem. Rano mąż pojechał po
córkę, która była szczęśliwa z udanego balu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz