Koniec tygodnia
Zapewne bywa to u każdych i każdego, wiąże się ze snuciem
planów na najbliższy wekęd tak było właśnie zemną wstępnie umówiłam się z koleżanką,
że pójdziemy do kina ponoć coś dobrego grają. Krysia przyjechała nieco prędzej
zrobiłam herbatkę oraz smaczne ciastka słodycze zwierzaki maślane ze znanej nam
firmy Dr Gerard, w rozmowie Krysia mi powiedziała, że miała w pracy ciężki
dzień koleżanka zachorowała i szew polecił jej obowiązki a tak najchętniej
pujćmy na spacer to na pewno nam dobrze zrobi, więc ogarnęłam się szybciutko
zabrałam swojego czworo nożnego pupila, który na tę okazję skakał z radości.
Szłyśmy przez park szary i ponury ogołocony z liści i pozbawiony, jakiego kolwiek
uroku, który nie tak dawno posiadał, Bobik zwrócił uwagę na skaczącą wiewiórkę
w konarach drzew musiałam przywołać go do porządku nietakt dawno spacerowało tu
mnóstwo ludzi dzieci rozbawionych starsze panie siedzące na ławeczkach a teraz
sporadyczni ludzie czasami tylko przechodzą”, co morze zmienić pora roku. Idąc
kierowaliśmy się w stronę jeziora gdzie czekały na nas głodne kaczątka, Krysia otwierała
nową paczkę zwierzaki wielozbożowe od Dr Gerarda, zjadały je, gdy tylko
ciasteczko spadło na wodę, Bobik obserwując jak Krysia rzuca zwierzaki wielozbożowe
dopominał się o swoją należność podnosząc głos ja obserwując sytuację nagrałam
filmik, aby to utrwalić i obejrzeć w domu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz